ROAS 1300 procent? Jak marketingowcy podkręcają wyniki kampanii [Poradnik]
Ogłoszenie mieszkania: zdjęcia z szerokokątnego obiektywu, salon w pełnym słońcu, kadr, w którym nie widać torów za oknem. Wszystko na zdjęciach jest prawdziwe, a mimo to obraz całości jest fałszywy. Screeny z "kosmicznymi" wynikami kampanii działają tak samo: wydane 2760 zł, przychód 36 300 zł, ROAS ponad 1300%. Pokażę Ci, jakie pytania zadać, zanim uwierzysz w zielone cyferki, także te z raportu Twojej agencji.
Wysoki ROAS liczy przychód, a pieniądze na koncie zależą od marży. Przy marży 10% kampania z ROAS 1300% zostawia po opłaceniu reklamy niewiele, a próg rentowności wynosi 1000%. Zweryfikuj wynik pięcioma pytaniami: o marżę, o temperaturę ruchu, o wykluczenie marki, o kontekst i o okres. Od agencji żądaj pełnego raportu za kilka miesięcy.
Ten poradnik powstał na bazie odcinka. Możesz go obejrzeć zamiast czytać.
Z tego poradnika dowiesz się
- dlaczego ROAS 1300% może oznaczać stratę
- jak policzyć próg rentowności ROAS z marży
- czym różni się sprzedaż wygenerowana od domkniętej i co ma z tym atrybucja
- jak marka i Performance Max pompują wyniki
- jakie trzy pytania zadać agencji, zanim jej zapłacisz
Pojęcia z tego poradnika
- ROAS
- Zwrot z wydatków na reklamę, czyli przychód podzielony przez koszt reklamy. Liczy przychód, a nie zysk.
- Marża
- Część przychodu, która zostaje po odjęciu kosztu produktu. Od niej zależy, czy wysoki ROAS przynosi pieniądze.
- Próg rentowności ROAS
- ROAS, przy którym kampania wychodzi na zero. Liczysz go, dzieląc sto przez marżę procentową. Przy marży 10% wynosi 1000%.
- Kampania brandowa
- Kampania wyświetlana na zapytania zawierające nazwę Twojej firmy. Zbiera najtańszy ruch od ludzi, którzy i tak chcieli u Ciebie kupić.
- Okres porównawczy
- Okres, z którym zestawiasz wynik kampanii, najlepiej ten sam miesiąc rok wcześniej. Bez niego nie odróżnisz efektu kampanii od sezonu.
- Magia zielonych cyferek
- Wycinek panelu reklamowego pokazany bez marży, kontekstu i okresu, tak żeby wynik wyglądał lepiej niż sytuacja firmy.
1. Magia zielonych cyferek
Mało co drażni mnie tak, jak starannie przycięte screeny z menedżera reklam, które widzę codziennie na LinkedIn, Instagramie i w reklamach na YouTube. "Zobacz, jakiego masz genialnego marketingowca: 5400% zwrotu z inwestycji!" W większości przypadków to półprawda, a półprawda jest gorsza od kłamstwa, bo trudniej ją przyłapać.

Weźmy konkretny screen: wydane 2760 zł, przychód 36 300 zł, 30 dni, ROAS ponad 1300%. Kampania zwróciła się trzynastokrotnie. Aż chce się napisać: "bierz moje pieniądze i zrób mi to samo". Stop. Ktoś sprzedaje Ci tu zdjęcie mieszkania. Samo mieszkanie zostaje poza kadrem. Prawda leży w szczegółach, których na zdjęciu nie widać.
Rozbierzmy to na czynniki pierwsze. Każdy taki screen weryfikujesz pięcioma pytaniami, których autor modli się, żebyś nie zadał.

2. Ile kosztowało mieszkanie (marża i próg rentowności)
ROAS 1300% brzmi świetnie, ale to tylko przychód. Pokazywanie samego ROAS bez marży to jak chwalenie się kwotą ze sprzedaży mieszkania bez wspominania, ile kosztowało przy zakupie. Załóżmy, że to sklep z elektroniką z marżą 10%. Z przychodu 36 300 zł marża to 3630 zł. Odejmujesz 2760 zł za reklamę i zostaje 870 zł. A z tego trzeba jeszcze zapłacić pracowników, ZUS, pakowanie i wysyłkę. Ta "genialna" kampania mogła przynieść stratę.
Każdy sklep powinien znać swój próg rentowności ROAS, czyli poziom, poniżej którego dokłada do interesu. Wzór to jedno dzielenie: sto podzielone przez marżę procentową. Marża 30% daje próg 333%. Marża 25% daje 400%. Marża 50% daje 200%. Marża 10% daje aż 1000%, i to jest powód, dla którego sklepy z elektroniką mają w reklamie tak ciężko. Sprawdź swój screen:
Wartości początkowe to screen z mojego odcinka o manipulowaniu wynikami. Próg rentowności ROAS to sto podzielone przez marżę, jak w moim kursie Google Ads. Kosztów stałych, pracowników i wysyłki ten wynik jeszcze nie uwzględnia. Liczy się w Twojej przeglądarce.
Brutalna prawda: bez zapisanego progu każda liczba w panelu wygląda albo dobrze, albo źle, zależnie od nastroju. Ten sam ROAS 400% to przy marży 50% dobry interes, a przy marży 25% zero na koncie.
Przykład z mojego kursu Google Ads pokazuje to na większej skali. Wydajesz na reklamę 10 000 zł miesięcznie i osiągasz ROAS 400%. Przychód to 40 000 zł, marża 30% daje 12 000 zł, a po odjęciu kosztu reklamy zostaje 2000 zł. Dwa tysiące z czterdziestu tysięcy obrotu. Wciąż jesteś na plusie, ale to zupełnie inna historia niż ta, którą opowiada liczba 400%. Pamiętaj też, że współczynnik konwersji ocenia przede wszystkim sklep. Jeśli ruch jest dobry, a konwersja leży, przyczyna siedzi w ofercie i koszyku.
3. Sprzedaż wygenerowana czy domknięta (temperatura ruchu i atrybucja)
Drugie pytanie dotyczy tego, do kogo trafiła kampania: do nowych ludzi, którzy nie znali firmy, czyli do ruchu zimnego, czy do tych, którzy już ją znali i na przykład porzucili koszyk, czyli do ruchu ciepłego. ROAS 1300% na zimnym ruchu jest piekielnie trudny. Na ciepłym to często normalny wynik, bo ludzie i tak zamierzali kupić, a reklama tylko im o tym przypomniała. W drugim przypadku specjalista nie wygenerował sprzedaży. Domknął ją.
Tu wchodzi atrybucja, czyli sposób, w jaki system przypisuje zasługę za sprzedaż. Panel reklamowy zawsze patrzy na swoje reklamy i chętnie przypisuje sukces sobie, nawet jeśli klient wcześniej przyszedł z newslettera, z wyszukiwarki i z polecenia. Atrybucja zmienia to, jak wyglądają liczby w raportach, ale nie zmienia tego, ile sprzedajesz. Dlatego jeden wynik warto porównać z innym źródłem, na przykład z GA4, które widzi wszystkie kanały i dzieli między nie zasługę, także konwersje wspomagane, czyli kontakty z reklamą, które pomogły wcześniej na ścieżce. Skąd biorą się różnice między tymi narzędziami, rozkładam w poradniku o rozbieżnościach GA4 i Google Ads.
4. Twoja marka w cudzym wyniku (kampania brandowa)
Trzecie pytanie dotyczy konfiguracji. W Google Ads kampanie Performance Max potrafią wyświetlać reklamy także na frazy z nazwą Twojej firmy. Ktoś wpisuje w Google Twoją markę, bo i tak chciał u Ciebie kupić, widzi reklamę, kupuje, a sprzedaż ląduje w wyniku kampanii. To najtańszy i najlepiej konwertujący ruch, jaki istnieje, więc ROAS rośnie do niebotycznych wartości.
Jeśli marketer nie wykluczył marki i o tym nie mówi, wynik na screenie jest mocno zafałszowany. Ten sam wynik i tak masz, płacisz za niego tylko drożej. Zapytaj wprost, czy w kampanii jest wykluczenie marki i ile sprzedaży pochodzi z zapytań o Twoją firmę. Jak to sprawdzić i ustawić, pokazuję w poradniku Performance Max czy wyszukiwarka.
5. Kadr bez daty (kontekst i okres porównawczy)
Czwarte pytanie dotyczy kontekstu. Kampania mogła działać w Black Friday albo przed świętami, kiedy ludzie kupują na potęgę. Klient mógł być znaną marką albo nikomu nieznaną firmą. Jeden wyrwany z kontekstu screen nic o tym nie mówi.
Piąte pytanie dotyczy okresu, który pokazuje screen. Mogę mieć świeżą kampanię, która pierwszego dnia wydała 65 zł i sprzedała za 1170 zł, czyli ROAS 1800%. Robię screena, ucinam datę i piszę "wynik z ostatnich trzech miesięcy". 1800% zwrotu, 100% manipulacji, 0% godności.
Dlatego każdy wynik oceniasz z okresem porównawczym. Najuczciwiej z tym samym okresem rok wcześniej, bo wtedy sezon działa na obie strony porównania. Grudzień zestawiony z lutym zawsze będzie wyglądał na sukces. Grudzień zestawiony z poprzednim grudniem pokaże, ile naprawdę dała kampania.
6. Detektor ściemy (trzy pytania do agencji)
Jeśli chcesz komuś zlecić marketing albo oceniasz agencję, z którą już pracujesz, zadaj trzy pytania. Działają jak detektor ściemy.

Pierwsze: "Pokaż mi cały dashboard z dłuższego okresu". Szukasz trendów i stabilności z trzech, sześciu albo dwunastu miesięcy. Jeden magiczny miesiąc mógł być przypadkiem, stabilny wzrost jest dowodem kompetencji.
Drugie: "Jaki był koszt pozyskania klienta, jego wartość w czasie i marża na produktach?" Koszt konwersji to koszt zapytania. Żeby poznać koszt klienta, dzielisz go przez skuteczność sprzedażową, a próg liczysz z wartości całej relacji, bo klient wracający pięć razy jest wart pięć razy więcej niż pierwsza transakcja. Dobra agencja ustala z Tobą maksymalny koszt konwersji i próg ROAS jeszcze przed startem kampanii i potem rozlicza się z tych liczb. Jeśli marketer nie wie, o co chodzi, masz do czynienia z amatorem. Profesjonalista wie, że celem jest zysk, a efektowny ROAS to najwyżej środek do niego.
Trzecie: "Jakie dokładnie działania zostały podjęte, jaki był cel i jakie testy?" Ekspert opowie o procesie prostym językiem: testowaliśmy nagłówki, grupy odbiorców, poprawiliśmy stronę. Naciągacz użyje żargonu o autorskim systemie i tajnej strategii.
7. Proces zamiast magii
Prawdziwy marketing rzadko wygląda tak spektakularnie jak podrasowane screeny. To żmudna praca: analiza danych, testowanie hipotez, błędy i wnioski z nich. Kampania z ROAS 1300%, którą pokazałem na początku, to prawdziwy przykład z praktyki polskiego sklepu, który prowadziłem. Zaczynaliśmy od ROAS 400%. Przez miesiące optymalizowaliśmy kampanie w wyszukiwarce i produktowe, testowaliśmy produkty i poprawialiśmy stronę. Ten wynik był efektem roku konsekwentnej pracy, a jednego kliknięcia w nim nie było.
Szukaj więc wiedzy i partnerów, którzy mówią o procesie, strategii i fundamentach, i nie boją się pokazać gorszych miesięcy razem z wnioskami. Kupując mieszkanie, oglądasz je o różnych porach dnia, zaglądasz do piwnicy i pytasz o czynsz. Wynik kampanii oglądasz tak samo, bo na koniec miesiąca liczy się ostatnia linijka w arkuszu: czy firma jest na plusie.
Policz swój próg rentowności ROAS: podziel sto przez swoją marżę procentową. Zapisz tę liczbę i przy następnym raporcie od agencji porównaj z nią ROAS każdej kampanii, a nie z tym, co ktoś pokazał w internecie.
Najczęstsze pytania
- Czy wysoki ROAS oznacza, że kampania zarabia?
- Nie zawsze. ROAS liczy przychód, a zysk zależy od marży. Przy marży 10% próg rentowności wynosi 1000%, więc ROAS 1300% zostawia niewiele, zanim jeszcze zapłacisz pensje, pakowanie i wysyłkę.
- Jak policzyć próg rentowności ROAS?
- Podziel sto przez marżę procentową. Przy marży 30% próg wynosi 333%, przy 25% wynosi 400%, przy 50% wynosi 200%, a przy 10% aż 1000%. Kampania z ROAS poniżej progu dokłada do interesu.
- Dlaczego kampanie na markę mają tak wysoki ROAS?
- Bo zbierają zapytania od ludzi, którzy wpisali nazwę Twojej firmy i i tak chcieli u Ciebie kupić. Performance Max bez wykluczenia marki chętnie przypisuje sobie taką sprzedaż, co sztucznie pompuje wynik.
- Jak sprawdzić wyniki agencji marketingowej?
- Poproś o pełny raport z kilku miesięcy zamiast jednego wycinka, zapytaj o koszt pozyskania klienta, jego wartość w czasie i marżę oraz poproś o opis konkretnych działań i testów. Profesjonalista odpowie prostym językiem i pokaże też gorsze miesiące.
- Z jakim okresem porównywać wyniki kampanii?
- Najlepiej z tym samym okresem rok wcześniej, bo wtedy sezon działa na obie strony porównania. Wynik z Black Friday zestawiony ze zwykłym miesiącem zawsze będzie wyglądał imponująco.
Chcesz to wdrożyć u siebie?
Cały temat rozłożony na części pierwsze znajdziesz w kursie Google Analytics 4, w abonamencie Kurs.Marketing razem z resztą kursów.
Zobacz platformęOdcinek źródłowy: Jak guru fałszują wyniki kampanii [MM #010]
O autorze
Michał Lubaszewski prowadzi Kurs.Marketing. Od ponad 11 lat pracuje w marketingu cyfrowym, przeszkolił ponad 34 tysiące osób i uczy Google Ads, Meta Ads, Google Analytics 4, Google Tag Managera oraz SEO. Prowadzi kanał YouTube Kurs.Marketing i podcast Marketing Majk.
Przeczytaj również
Poradniki powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałeś.

Konwersje w Google Ads: czego uczysz algorytm? [Konfiguracja krok po kroku]
Raport pokazuje więcej konwersji, a sprzedaż stoi. Jak ustawić konwersje w Google Ads: Podstawowe i Dodatkowe, wartość, okno, tag w GTM i import z GA4.

Tryb zgody (Consent Mode): co się dzieje z danymi, gdy użytkownik odmawia? [Instrukcja]
Wdrożony baner zgód i ruch w GA4 spadł? Jak działa Consent Mode v2, co oznaczają analytics_storage i ad_storage i jak wdrożyć oraz przetestować go w GTM.

GA4 i Google Ads pokazują inne konwersje: która liczba kłamie? [Diagnoza]
Google Ads pokazuje 10 konwersji, a GA4 przypisuje mu 7. Skąd ta różnica, kiedy jest normalna, kiedy to awaria pomiaru i którą liczbą oceniać kampanię.